W przeciwieństwie do wielu europejskich stolic Warszawa jest odwrócona od przepływającej przez miasto rzeki. Nie stanowi ona tła dla zabytków i otoczenia nowych realizacji architektonicznych, jedynie Zamek Królewski spogląda ku niej z oddali. To odsunięcie od rzeki, charakterystyczne dla naszego miasta, ma długą historię, sięgającą Canaletta. Już na jego płótnach widać jak znikomą wagę do królowej polskich rzek przywiązywali ówcześni mieszkańcy stolicy.

Rozlegle i wciąż niezagospodarowane wybrzeża Wisły wyróżniają Warszawę na tle innych miast Europy. Istnieją już plany zagospodarowania tego terenu. Potrzebna jest jednak przede wszystkim zmiana w funkcjonowaniu rzeki w świadomości mieszkańców stolicy. Był to jeden z celów, jakie postawili sobie twórcy Festiwalu Sztuki nad Wisłą „Przemiany”.

Festiwal odbywał się w efekcie konkursu na Animację Kultury nad Wisłą w ramach starań o uzyskanie przez Warszawę tytułu Europejskiej Stolicy Kultury 2016. Miał, więc na celu popularyzację przestrzeni położonej nad rzeką i uczynienie z samej Wisły elementu tożsamości miasta. Dlatego adresowany do bardzo różnorodnej publiczności wymagałby kilku osobnych analiz uwzględniających poszczególne aspekty jego działania. 

Konkurs nie wyłonił jednego zwycięscy, lecz dwanaście projektów realizowanych w większości przez niezależne od siebie podmioty. Do roli koordynatora festiwalu powołano Fundację Impact. Ostatecznie festiwal przybrał kształt raczej sieci miejsc i wydarzeń, niż jednego, cenralnie kierowanego działania.

Taki sposób organizacji jest przejawem rosnącego zaufania władz samorządowych do organizacji pozarządowych. Miasto postanowiło ograniczyć swoją rolę do stworzenia możliwości realizacji zgłoszonych inicjatyw. To NGOsy przygotowały program festiwalu, a ich zróżnicowane profile sprawiły, że obejmował on różne obszary kultury.

„Przemiany”, to złożony projekt, w którego realizację włączyło się wiele niezależnych organizacji kultury. Obejmował wiele miejsc w okolicach Wisły, a jego centralnym punktem były „Przestrzeń TransFORM” zlokalizowana przy pomniku Syreny obok mostu Świętokrzyskiego oraz Port Czerniakowski.

Zupełnie niedoceniane do tej pory miejsce – Port Czerniakowski – ożywiła Fundacja Ja Wisła. Między 19 a 21 czerwca odbył się tam festiwal Wisłostrada. Wystąpili tam tacy artyści jak Maria Peszek i Czesław Mozil. Działała tam również plenerowe kino Pod Mostem, oraz wiele mniejszych imprez.

Drugim i chyba najbardziej znaczącym stałym miejscem festiwalu była Przestrzeń TransFORM (prowadzona przez Fundację 2b / Stowarzyszenie STEP), czyli nabrzeże Wisły przy moście Świętokrzyskim oraz zacumowana przy nim barka. Tam również odbywały się koncerty, spotkania oraz wystawy. Te ostatnie m.in. ustawionym tam kontenerze do transportu morskiego, który staje się ostatnio coraz popularniejszym środkiem budowania przestrzeni.

Festiwal Przemiany zadziałał szczególnie dobrze jako platforma dla różnych działań. W ramach projektu zrealizowano około pięciuset poszczególnych wydarzeń kulturalnych i artystycznych. Na tę imponującą liczbę składają się rzeczy o bardzo różnym charakterze, od czysto ludycznych do wyrafinowanych działań artystycznych.

Otwarta formuła tego projektu sprawiła, że w jego realizację włączały się coraz to nowe grupy ludzi oraz instytucji. Kalendarz najważniejszych imprez był w pewnej mierze zaplanowany z góry, jednak wiele wydarzeń weszło do programu już w trakcie trwania festiwalu. Nic dziwnego, trudno jest zaplanować dokładnie wcześniej po kilka działań na każdy dzień. Ten aspekt otwarcia na nowe inicjatywy był wpisany w projekt i wygląda na to, że dobrze się sprawdził. Przy oczywistych wadach, takich jak pewna przypadkowość programu, pozwolił na włączenie do Przemian Wisły wielu niespodziewanych akcji.

Przyjmowanie nowych projektów do Festiwalu było tylko w pewnym stopniu podporządkowane rytmowi kalendarza i pracy organizatorów, lecz w praktyce pozwalało na szybką realizację nowych pomysłów. Jedną z największych zalet tego przedsięwzięcia jest gotowość współpracy z różnymi środowiskami.

Zadziałał w pewnym stopniu efekt kuli śniegowej. Festiwal zyskując rozgłos i popularność przyciągał nowych ludzi i nowe inicjatywy. W ten sposób w udział w nim, poza zaproszonymi wcześniej artystami zaangażowali się też młodzi artyści teatru, tańca, plastyki i poeci.

Nieco osobnym projektem była seria wydarzeń artystycznych „Zniknij nad Wisłą”. Zorganizowana przez Fundację Bęc Zmiana składała się z wielu, w większości dość efemerycznych oraz delikatnych działań twórców takich jak Paweł Althamer, Joanna Rajkowska czy Honza Zamojski. W ich skład weszły jedne z najlepszych prac na Festiwalu.

Dużo pracy włożono w promocję poszczególnych wydarzeń oraz całego festiwalu. Różnorodnym wydarzeniom zabrakło trochę spójnej i widocznej identyfikacji wizualnej. Trzy tym na odpowiednich poziomach, kierowana wprost do najbardziej zainteresowanej grupy promocja ukazała się dość udana. Pod koniec festiwalu niektóre, nawet niewielkie wydarzenia gromadziły liczną publiczność. Wydaje się, że organizatorom udało się stworzyć rozpoznawalną przestrzeń nad rzeką, odwiedzaną chętnie zarówno przez gości przyciągniętych konkretnym wydarzeniem jak i przypadkowych przechodniów.

Trzeba przyznać, że wśród wydarzeń należących do Festiwalu było wiele zupełnie nieznaczących a także kilka nieudanych. Z oceną tego stanu rzeczy wiąże się trudność wyboru optyki. Jeżeli spojrzymy na niego z punktu widzenia czysto artystycznego zmuszeni będziemy do wypunktowania wielu słabych stron oraz niedociągnięć merytorycznych, jednocześnie doceniając niektóre, bardzo udane realizacje.

Autor: Antoni Burzyński